047. (gdzie ta energia))

Jak możemy oczekiwać czegokolwiek

Kiedy jesteśmy uwiązani w grze zasad

(Zabijasz dla siebie czy dla twojego zbawcy?)

Wszystko zostało już wcześniej zaplanowane

Możesz pomalować mnie na dowolny kolor

A ja będę Twoim klaunem.

O nie, nie, nie! Kiedy otworzyłem dzisiaj oczy czułem, że będzie podle. (Uśmiechaj się! Udawaj, że jest dobrze!) Wypiłem kubek kawy, krew w żyłach zaczęła pulsować. Ludzie, nie mówcie dziś do mnie dużo, mam tyle pracy papierkowej+umysłowej, że moja głowa może nie wystarczyć.

Reklamy

045.

Minął miesiąc wstawania o piątej rano. Wreszcie. Moje czarne plamy pod oczami może się trochę zmniejszą. Wyglądam jakbym był kochankiem używek. Przemęczenie i znużenie życiem. Piątek trzynastego pechowy specjalnie nie był. Odlatuje już głową pełną myśli w drugi świat.

Mam ogromne chęci napisać coś większego. W twardej oprawie. Zaczynam nowy rozdział. Zapominam. Wybaczam. Zmieniam (się?).

XXX

044. Jestem taki ciężki

Jestem taki ciężki kiedy zostawiam w sobie te słowa, które zawsze chciałem powiedzieć wystarczająco głośno.

Jest taki moment w życiu w którym nie chce mówić nic, co mogłoby się odegrać na mnie mocniej.

Bo rasa ludzka lubi być złośliwa na czystą prawdę.

Od jutra do następnego piątku zapowiada się bardzo męczący fizycznie dla mnie okres. Nie mam na to sił. Psychicznych również. Może być słabo. Nie chcę.

043. Odcisk na duszy

Ostatnio jestem przepracowany. Budzę się każdego dnia o piątej i zastanawiam się dlaczego. Kiedy nie mogę znaleźć żadnego sensownego powodu, drzemka w budziku uruchamia się po raz piętnasty. To ten znak, że trzeba dalej żyć w tej grze złudzeń. Nic tak nie psuje człowieka jak zranione serce i poczucie bycia manipulowanym. Żyjemy w stadzie silniejszych i słabszych. Oni mają nad nami władzę. Zawistne uśmiechy tego nie zmienią.

Chciałbym pojechać po cichutku,

Bez tych pytań i żalu,

Świeżą duszą zdominować swoje ciało,

I doprowadzić do zabójstwa,

Starego ja.

012. Nocne iskry

Noc jest dobra do pisania. Masz szum wiatru, ciemność, i dobry napój. Masz też siebie, pełnego niechęci do budzenia się rano. Chcesz przespać większość dnia, aby na ciemność zostało jak najmniej czasu. Przepraszam, że tak smętnie i żałośnie zaczynam pisać dzień w dzień. Niepotrafię znaleźć tej iskierki w życiu. Faceci nie powinni tak przetwarzać życia, prawda?

Stereotypem jest, że facet dużo się pieprzy, mało myśli i jeszcze raz dużo się pieprzy.

Coś ze mną w takim przypadku jest nie tak nie powiecie? Lubię myśleć, tworzyć i zapadać sie w coraz głębsze części mojego umysłu.

Pisanie nocą, to wlasnie taka podróż wewnątrz siebie. Zauważasz to, czego w tym biegu nie widzisz.

Kręcisz mnie tak źle i powodujesz dreszcze. A ja leżę tu sam, i układam te klocki. Dobrze, że nie jestem budowlańcem, zapewne żadne z moich projektów długo by nie wytrzymały.

Możesz mieć wszystko. Dlaczego nie chcesz przymykać oczu i żyć dalej?

Mam w głowie plan, pomysł na siebie i swoje życie, wiec dlaczego miałbym ustępować? Na końcu drogi będę szczęśliwy. Jakkolwiek trudna ona bedzie. Niepoddawajcie sie. To jest główny punkt mojej listy. Być silnym, nawet kiedy łzy Ci lecą. Nawet kiedy każdy wbija Ci nóż, a Ty chciałbyś zostać na ziemi dalej.