005. Niebo czasem musi płonąć

Zanim kiedykolwiek Cie spotkałem 
Nigdy nie wiedziałem, że moje serce może kochać tak mocno 
Zanim kiedykolwiek Cie spotkałem 
Nigdy nie wiedziałem, że mogę stać się tak lekceważonym wrogiem 

 

Dalej w głowie BANKS. Co ja poradzę że jestem na jej osobę, tak pieprznięty? Kocham jej ironiczne podejście do spraw sercowych. Ten koncert będę wspominał do swojej pieprzonej śmierci, o ile nie zobaczę jej jeszcze raz (może kilka, to moje TO-DO LIST!). Trzymam za nią kciuki, zajdzie daleko.

Fizycznie się już zregenerowałem po imprezie. Żyję, a moje wory pod oczami wróciły do normy. To był dobry czas. Chciałbym go cofnąć, i zobaczyć jej oczy w moich raz jeszcze. Życie się chyba układa, lepiej czy gorzej. Serce jest pełne miłości i płaczu. Jestem szczęśliwy, a pewne sprawy potrafią mi tak wbić nóż w serce, że to całe gówno sprawia że tonę. I wypływam tylko na chwilę. Dla Ciebie.

Doceniajcie tych, którzy chcą dać Wam niebo. Nawet w niebie czasem może się zrobić gorąco od ognia, ale to jest przecież normalnie potrzebne.

Tak wiele zostało zmarnowane a ten moment nadal się wymyka
Jestem zmęczony – pracując tak ciężko nad swoim przetrwaniem 
Wypatruję czasu z Tobą – by się ocknąć i żyć

 

Reklamy