042. To jest dar

To jest dar

Kiedy dajesz mentalne dużo

Ale to nadal dla nich za mało

Kiedy smycz ogranicza Twój ruch

I żaden nóż jej nie złamie

To jest przekleństwo

Mamy je od urodzenia

Rzucamy zaklęcia na innych

Potem je zdejmujemy jakby były niczym

Nie zaufam

Mój wdzięk przepada

Wypadam z blasku nagród

Wpadam w pętlę kar

To jest dar

Twoja opinia straciła słodkawy smak

Jesteś jak reszta

Przyjaciele

Patrzący na swoją dupę

Jakby była pokryta zlotem

To nasze przekleństwo.

Witajcie ptysie z powrotem na moim blogu.

Reklamy