023. wiśniowa cola

Ostatnio więcej robie, mniej mysle i mniej pisze.
Co mnie boli, bo po powiadomieniach na WordPress widzę, że moje słowa coś w sobie mają. Może tą nutkę prawdziwości, a może ten ból który niektórzy z nas skrywają pod ciężką zbroją?

Kotku, znów mamy siebie, czuje to słabiej niż wtedy, ale to daje nadzieje. Mimo, że moje serce jest chłodne, a ja wypalony. Czuje jakbyś był ostatnią osobą na ziemi, bo mimo że nie wszystko jest dobre, nadal jesteś w mojej głowie. Wiśniowa cola sprowadza moje mysli do nowego rozdziału.

Nikt nie żyje na zawsze,
Ale to nie powód żeby odpuścić.

Mamy piękną pogodę, taką o jakiej marzyłem. A ja jak to Polacy, juz narzekam. Bo się ze mnie leje, bo nie mam mrożonej kawy. Wszyscy jesteśmy zepsuci, mniej czy bardziej.

Jestem na rollercosterze,
Moje serce przestaje bić.

Jutro fajny dzień, tak przypuszczam. Schłodzone wino, i podgrzane słowa. Wyczuwam ogień.

Jestem uosobieniem wszystkich tajemnic i ciemności tego swiata. Nie nadążysz, ale staraj sie, moje serce widzi dobrych ludzi. A ja dobrze potrafię oświetlać drogę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s