019. Wciąż nalewam ci kieliszek szampana

Moje grzechy nigdy nie zostaną zrozumiane,
Moje czyny zawsze będą tymi brudnymi
Spłonę jak tego oczekujecie
Ale jeszcze nie teraz

Nie ma czasu na miłość
Nie ma czasu na nienawiść
Bez tragedii bez czasu
Na gry

Jestem w domu
U siebie
Sprawdzam telefon
Nic, jednak
Udaję zapracowanego
Robię porządki
Oglądam tv
To męczarnia

 

Zakochałem się w jej nowym albumie. I sposobie w jaki prezentuje swoją sztukę na żywo. W zwykłych ciuchach, zakrywa twarz – skupiamy się na utworze, nie na tym całym bling bling. 
 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s