002. Słodkie słówka, kolorowe drinki

I to znowu ja. Tym razem bez dostępu do Internetu większego niż smartfon.

Kupiłem bilet na Openera. Zobaczyć Banks na żywo juz w samych myślach daje mi takie ciarki na ciele ze cieszę się z wydanych pieniędzy. Szkoda, że ich jest coraz mniej swoją drogą.

Dalej uczuciowa mieszanka w głowie. Nie czuje zainteresowania. Lubię czasem słodkie słówka. Nie często, ale czasem. Może to jeden wielki powód moich krzywych min. A mówią, że faceci nie lecą na kolorowe słowa.

Trzymajcie kciuki

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s