024. praca zdrowa nie jest

Ostatnio mialem dwa dni ciężkiej pracy więc nawet nie miałem czasu zajrzeć na WordPress. Dwa dni po prawie 12h dziennie dały efekt obolałych nóg, rąk i pleców. Nigdy więcej dorywczej pracy na dostawach. Takie grosze nie są warte marnowania naszego zdrowia. Jak będę miał więcej czasu to napiszę post na temat który siedzi w mojej głowie od dawna. Będzie ostro.

Dużo miłości,
Nadal żyję  

Reklamy

023. wiśniowa cola

Ostatnio więcej robie, mniej mysle i mniej pisze.
Co mnie boli, bo po powiadomieniach na WordPress widzę, że moje słowa coś w sobie mają. Może tą nutkę prawdziwości, a może ten ból który niektórzy z nas skrywają pod ciężką zbroją?

Kotku, znów mamy siebie, czuje to słabiej niż wtedy, ale to daje nadzieje. Mimo, że moje serce jest chłodne, a ja wypalony. Czuje jakbyś był ostatnią osobą na ziemi, bo mimo że nie wszystko jest dobre, nadal jesteś w mojej głowie. Wiśniowa cola sprowadza moje mysli do nowego rozdziału.

Nikt nie żyje na zawsze,
Ale to nie powód żeby odpuścić.

Mamy piękną pogodę, taką o jakiej marzyłem. A ja jak to Polacy, juz narzekam. Bo się ze mnie leje, bo nie mam mrożonej kawy. Wszyscy jesteśmy zepsuci, mniej czy bardziej.

Jestem na rollercosterze,
Moje serce przestaje bić.

Jutro fajny dzień, tak przypuszczam. Schłodzone wino, i podgrzane słowa. Wyczuwam ogień.

Jestem uosobieniem wszystkich tajemnic i ciemności tego swiata. Nie nadążysz, ale staraj sie, moje serce widzi dobrych ludzi. A ja dobrze potrafię oświetlać drogę.

019. Wciąż nalewam ci kieliszek szampana

Moje grzechy nigdy nie zostaną zrozumiane,
Moje czyny zawsze będą tymi brudnymi
Spłonę jak tego oczekujecie
Ale jeszcze nie teraz

Nie ma czasu na miłość
Nie ma czasu na nienawiść
Bez tragedii bez czasu
Na gry

Jestem w domu
U siebie
Sprawdzam telefon
Nic, jednak
Udaję zapracowanego
Robię porządki
Oglądam tv
To męczarnia

 

Zakochałem się w jej nowym albumie. I sposobie w jaki prezentuje swoją sztukę na żywo. W zwykłych ciuchach, zakrywa twarz – skupiamy się na utworze, nie na tym całym bling bling. 
 

 

018. Śniadaniowe chwile

Jeśli jedno serce potrafiłoby uleczyć inne
Tylko wtedy moglibyśmy zacząć
Więc wytrzymaj jeszcze odrobinę dłużej
Nie pozwól im uciec

Mimo braku zdrowia, dobre ciasto i kawa zawsze rano robi dobrze. Czy zły, czy niedobry, dobre rzeczy sprawiają że mamy się lepiej. A tak na poważnie, jutro znowu jakiś meeting. Niekoniecznie chciany, ale tyle ostatnio psuje, że powinienem.

Czytaj dalej „018. Śniadaniowe chwile”