149. Odświeżone CiemnoTroche, przenosiny bloga oraz plany na dalszy jego rozwój.

Czas spędzony na WordPress wspominam bardzo dobrze – jednak zawsze brakowało mi szerokiej interakcji z obserwującymi.

CiemnoTrochę przenosi się na Facebooka ze względu na większą dostępność, brak ograniczenia pojemności na dane i ogromne możliwości obsługowo-społecznościowe. Zapraszam do zapoznania się z ostatnim postem na platformie WordPress. 

Czytaj dalej „149. Odświeżone CiemnoTroche, przenosiny bloga oraz plany na dalszy jego rozwój.”

Reklamy

148 *

Mrużę oczy w stronę biegnącego światła,

Zmieniam się kiedy nie muszę,

Dotykam trzeciego świata,

Kim się dzisiaj obudzę?

Nie udowadniam niczego,

Zakręć kołem fortuny,

Wybierz twarz

147 MYŚLAŁEM ZE UMARŁEM [[ZAPAŚĆ SERCA (?) WIZJA]]

Kremowo-brązowe ściany pełne nieokreślonych wzorów, twarz której nigdy nie widziałem, język którego nigdy nie słyszałem, motywy z dzieciństwa, rozpadająca się podłoga w kostkę i ciągłe spadanie w dół z krzykiem „Umierasz, będziesz tak tkwił do końca” – mój wrzask mnie ocknął.

Czytaj dalej „147 MYŚLAŁEM ZE UMARŁEM [[ZAPAŚĆ SERCA (?) WIZJA]]”

146 DOTYKAM RZECZY X NATYCHMIASTOWO KRUSZĄ SIĘ

To właśnie cały ten dramat,

Dotykam rzeczy,

A one się natychmiastowo kruszą,

Błogi stan po prochach unosi mnie,

W krainę wiecznego spokoju ducha,

Zabarwienie kolorów jest silniejsze niż zwykle,

Jedna misja,

Nie oszaleć

 

Mała informacja ode mnie:

Pewna osoba wrzuca moje wpisy z minimalnymi przeróbkami na swojego bloga – proszę podpisuj je linkiem do ciemnotroche.wordpress.com. Ceńmy swoje wewnętrzne piękno. Wszystkie teksty udostępniane tutaj są moją własnością, większość plików graficznych również (chyba, że podaje źródło). 

 

Wasz

T

145-* (osobiste) x ZŁAP MNIE

Krople deszczu,

Suche powietrze,

Pozwól złapać oddech,

Ścieżka niepowodzeń,

Nie mam za co się złapać,

Spadam

Długa przerwa od pisania mnie dotknęła. Za kilka miesięcy będę miał komornika na głowie, za kilka miesięcy stracę możliwość nawet powrotu do kraju. Nie dzieje się dobrze kochani.

Żaden bank mi nie skonsoliduje 15.000PLN na okres 5-8 lat w chwili obecnej dla mnie – jestem skazany na komornika czy windykację. Krzyczę, potrzebuję pomocy. Nie dam rady już wyjść na prostą kiedy uruchomi się ta cała maszyna.

Stwierdziłem tylko, że nie warto jeszcze teraz znikać z tego świata. Dam sobie jeszcze trochę życia – choć wiem, że nie pozostaje mi już wiele. Porzucenie długów bardzo mnie boli, ale inaczej nie będę miał za co żyć w chwili obecnej. Konsolidacja była by ratunkiem, jednak mimo braku negatywnych wpisów w BIK – dostaje odrzuty. Jestem w dupie.

Potrzebuję ciepła drugiej osoby, potrzebuję położyć się na Tobie jak na mojej aksamitnej poduszce. Potrzebuje poczuć bicie Twojego serca. Nie chcę być z tym wszystkim sam.

Kredytami zawiodę wszystkich, którzy kiedyś tam ze mną byli i żyli – jednak nie chce wylądować na ulicy. Przepraszam.

 

 

t.

 

144. dużo (i nic)

Naturalny natłok,

Niezrozumienia,

Zimne tak,

Spoglądanie naprzód,

Dźwięki centrum,

Wskazują dal bliskości

 

Pamiętam o tym miejscu. Kończy się drugi miesiąc w Budapeszcie. Poznałem wielu świetnych ludzi, którzy pokazali mi że można kochać życie mimo wybojów na drodze doświadczeń. To turyści. Satmoność mnie znów dotknęła. Problemy finansowe na start dobijają do ściany. Oszczędzanie nigdy nie było moją dobrą stroną, i obecny okres pokazał mi żę nigdy też nią nie będą. Za duża pętla finansowa ciągnie mnie z Polski. Za dużo słabości nadal ze sobą ciągne.

Okres ten dał mi pewien pokaz. To była najlepsza eliminacja ostatnich znajomych z Polski, których miałem. Na więcej niż określenie /znajomi/ nie zasługiwali widocznie.

Wpis o samym mieście też jest na etapie tworzenia. Jednak na taki wpis potrzebuje więcej obiektywizmu, którego jeszcze mi brak.

 

t.x

 

 

143. BUDAPESZT

Szepczesz mi do ucha,

MIŁOŚĆ,

Niebieskie światło,

Odsłoń się,

Powiedz,

Co robić

 

Poszukiwania harmonii ciąg dalszy. Mam może kogoś w Budapeszcie z obserwujących? Ma ktoś jakieś doświadczenia? Odwiedzam to piękne miasto na co najmniej rok. 5’ego maja już mnie tutaj nie będzie. Relokacja stanowiska pracy. 21 lat i takie rzeczy. Osiągam dużo, chyba za mało doceniam. Brakuje mi tylko ludzi wokoło.

Ostatnie stany wyżej niż normalni ludzie. Kończę z brudną historią. Nowy świeży rozdział. Za którymś razem się uda.